02.05.2006 :: 21:14 LinkKomentuj (1)
rozmowy ojca z synem:

- olek, wiesz dlaczego słońce świeci?
- ???
- żeby się słończyło


02.05.2006 :: 21:32 LinkKomentuj (9)



objazdowa karuzela czyli max stresu rodzicielskiego

karuzela na pierwszy, drugi, trzeci i dziesiąty rzut oka wygląda jakby za chwilę miała się rozpaść. olo twierdzi, że już po drugim okrążeniu z jej silnika zaczął wydobywać się dziwny dym. ja za to stojąc na dole słyszałam dokładnie wszystkie piski, trzaski i chrzęsty rozklekotanej konstrukcji.
naszym zdaniem nigdy więcej.
zdaniem igora wracamy tam jutro - najlepiej już o świcie.

03.05.2006 :: 17:21 LinkKomentuj (7)





dzień sportów ekstremalnych (z kolegą):

- zdobywanie skalnych szczytów
- paralotnie
- biegi przez pole
- tata daje lekcję kung - fu :)

04.05.2006 :: 17:39 LinkKomentuj (6)
zabawa w pytania. ostatnio nasza ulubiona.

runda:
I.
igo: po co można pić wodę?
aga: żeby nie mieć pragnienia
II.
aga: dlaczego trzeba nosić buty?
igo: żeby na spacerze nie było zimno w nogi
III.
igo: po co bono poluje na ciebie?
aga: bo to zły kot jest :)
IV.
aga: dlaczego lubisz się bawić autami?
igo: bo wtedy się tak wchodzi i wywala na krzesełku
V.
igo: po co trzeba oglądać telewizor?
aga: żeby dowiedzieć się czegoś ciekawego
VI.
aga: po co ludziom zegar?
igo: żeby tykał, która godzina
VII.
aga: po co ogień się pali?
igo: żeby dobrze przyjechał tramwaj, bo jakby stanął na zakrętu, to by go nie było

(i tu z gry odpadałm :)

05.05.2006 :: 09:37 LinkKomentuj (14)




AMARANTUS

czyli moje najwspanialsze odkrycie kulinarne

zabarykadowana w kuchni wymyślam przepisy na potrawy z tą wspaniałą rośliną.
w tym czasie igo i bono wspólnie pracują nad tym, jak rozwiązać problem korków na naszych drogach.

05.05.2006 :: 18:51 LinkKomentuj (14)
przepis pierwszy:

kotlety
(ogłaszam konkurs na nazwę)

puszka fasoli czerwonej
natka pietruszki (pęczek)
ugotowane ziarno amarantusa
włoszczyzna (mrożona paski)
płatki amarantusa

na maśle szklimy czosnek, dorzucamy włoszczyznę, razem przesmażamy
mielimy, mietkujemy lub rozcieramy na masę: fasolę, amarantus (ugotowany) włoszczyznę, + pokrojoną natkę pietruszki. doprawiamy: dodajemy ulubione zioła, pieprz itp.
próbujemy. jak jest w porządku dorzucamy jajko i zagęszczamy masę płatkami amarantusa i tarta bułką. formujemy kotlety. panierujemy. smażymy na złoto. podajemy z masełkiem czosnkowym. w wersji wykwintnej kulki zamrożonego, przygotowanego wcześniej masła ziołowo-czosnkowego wkładamy do kotletów czasie formowania.


07.05.2006 :: 10:05 LinkKomentuj (6)


przerażający człowiek pajak :)

07.05.2006 :: 19:03 LinkKomentuj (14)

stacja częstochowa, proszę wsiadać

gdzie jest mama?

w komplecie

[igo rano wstał i obwieścił, że od dziś nie boi się jeździć pociągiem.
(pojazdy szynowe kocha od zawsze, ale te większe tylko na odległość).
spakowali więc z olkiem plecaki, kupili bilety i pojechali. ja miałam czekać na pierwszej stacji za częstochową. nie spodziewałam się tylko, że pociąg dociera tam w linii prostej w 12 min. pokonanie 30 km z licznymi światłami zajęło mi trochę więcej i się spóźniłam.
(na minutkę wpadałm też do sklepu po drodze i mierzyłam spodnie, ale tylko jedną parę)
ponieważ emocje igora związane z podróżą sięgnęły zenitu studziliśmy je nad jeziorem. igo twierdzi, że woda już ciepła...]

12.05.2006 :: 07:36 LinkKomentuj (13)




piłka ... nożna :)





14.05.2006 :: 08:49 LinkKomentuj (3)


z cyklu: ojca żywot niełatwy

7.15, niedziela
15 minut do rozpoczęcia zaciętego meczu
igor : tata
początek rozgrywki: 7.30, boisko szkolne

myślę, że po wczorajszym, udanym, barowym wieczorze olo o tym marzył :)
[przebieg tego emocjonującego piłkarskiego starcia nie zostanie zarejestrowany, fotograf bowiem został w łóżku :)]

14.05.2006 :: 19:38 LinkKomentuj (14)



prawie jak gooooooooool

[fotograf: rehabilitacja]

19.05.2006 :: 07:40 LinkKomentuj (11)


co można znaleźć w szafce z garnkami? :)

21.05.2006 :: 13:52 LinkKomentuj (8)








przed wiatrem schroniliśmy się w lesie.
wyciągnął nas z niego wujek neo, który miał rację twierdząc, że puszczanie latawca jest wspaniałą zabawą.

22.05.2006 :: 08:51 LinkKomentuj (14)



igor potrafi sam grać w „pamiętaczka”, wybierać rodzaje i poziomy gry. prawą ręką operuje myszą, lewą jednocześnie posila się kółeczkami. kolejne poziomy przechodzi w minimalnym czasie.
Jesteśmy dość zaskoczeni. kiedy on tak urósł?

23.05.2006 :: 08:33 LinkKomentuj (4)



- cześć bonuśku, dobrze spałeś?

[leczenie alternatywne w połowie skuteczne.
w zeszły wtorek igor zaraził się od filipa katarem. w środę katar filipa zamienił się w przeziębienie z mocnym kaszlem. igor nosem podciągał do czwartku, kaszleć na maxa zaczął w piątek. w sobotę postanowiłam zastosować kurację alternatywną, która już kilka razy wcześniej okazywała się skuteczna. smarkające i kaszlące bez przerwy dziecko zaciągnęliśmy na jurę i przez cały dzień ganialiśmy w wichurze po skałach. w poniedziałek ślad po katarze i kaszlu zaginął, za to od wiatru igor dostał zapalenia spojówek.
No cóż, muszę dopracować szczegóły]

23.05.2006 :: 14:42 LinkKomentuj (19)


koszmarny trzylatek

igor na spacerze zaprezentował pełen repertuar zachowań z cyklu "koszmarny trzylatek".
jesteśmy w stanie zimnej wojny.
rozmawiamy tylko dyplomatycznie i przez zęby.



... i dociekliwy trzylatek :)

24.05.2006 :: 18:19 LinkKomentuj (7)


popołudniowe smeranie wąsikam :)

26.05.2006 :: 07:48 LinkKomentuj (13)


pranie

26.05.2006 :: 11:10 LinkKomentuj (6)


- pamiętaj bonuśku, to M jak mama

[bo mamy NAJfajniejsze są.
NAJlepsze życzenia dla wszystkich mam.
a dla mojej w Ostrowie NAJWIĘCEJ i NAJWSPANIALSZE :)]

27.05.2006 :: 17:26 LinkKomentuj (12)




- no to śmigam

asekuracja niepotrzebna.
okazało się, że na hulajnodze igor jeździć umie.
(nauczył się – od franklina, tego z bajki :))

30.05.2006 :: 12:59 LinkKomentuj (10)





- bono, jesteś denerwujący. rozwalas mój most. nie mozes się ze mną bawić pociągiem.
bono śmiertelnie obrażony zalega na suszarce
- bono, obraziłeś się?
- (cisza)
- no co ty kotecku, tak zartowałem tylko, bawisz się?
- (cisza)
- no dobra, zrobię nowy most, przyjdziesz? co się tak nie odzywasz?
- (cisza)
igor leci szukać kota
- a na susarecce sobie lezysz. piątka?
(piątka)
- spoko, to lecimy się bawić

30.05.2006 :: 18:46 LinkKomentuj (16)


co można znaleźć w kałuży?

31.05.2006 :: 11:54 LinkKomentuj (10)



- wstawaj bonuśku. mam niezły plan...

31.05.2006 :: 14:52 LinkKomentuj (9)


co najlepiej robić jak wieje i pada?
gotować.
a co można z tego zrobić?
:)

31.05.2006 :: 21:54 LinkKomentuj (3)


pora lecieć do łóżka :)

[Księga gości]

Kontakt:

e-mail: wiera74@gmail.com


OjciecMojegoDziecka



Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl


Archiwum:

2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
ownlog-home